Mój sprzęt

Radio główne na KF i UKF

Do szturmowania fal krótkich i lokalnych stacji używam Icoma IC-746PRO wraz z dipolem samoróbką na pasma 80, 40 i 20 m oraz jotkę od SP8DXZ na 2m i 70cm.

TRX na KF działa wyśmienicie, ale bardzo przeszkadza wysoki SWR na dipolu rzędu 2-2,5 w zależności od pasma, na szczęście pomaga mi skrzynka, dzięki której wychodzi 100W + straty.

To wina warunków, bowiem antena jest umieszczona nisko nad ogrodem, w towarzystwie różnych drzew.
Dipol uczy, dipol radzi, dipol nigdy cię nie zdradzi – W3DZZ, G5RV czy inna kompromisówka nie dałaby rady się zestroić w takim bagnie.

UKF chodzi dobrze, jest 100W i SSB (choć nie mam pol. poziomej) ale antena jest zestrojona pod 144.300 i nie da się na pełnej mocy gadać na simplexach – no chyba że wyjdę na dach i przekręcę śrubkę 😉

Radio przenośne UKF

Jako przenośne radio na pasma UKF (oraz PMR) służy mi Yaesu FT-50R z fabryczną anteną, moc 4W.


Sprawuje się nieźle, ale pokazuje już oznaki zepsucia – niektóre przyciski nie reagują na naciśnięcie, pokrętło czasami działa w drugą stronę niż w tą co kręcę, a akumulator LiPo nie ładuje się i muszę używać akumulatorków Duracella, przez co moc spada.

Komputer główny

Dell Optiplex 7010 – i5 3570 (4×3.4GHz), 6GB RAM, karta zintegrowana, Windows 10, podpięty pod monitor Lenovo ThinkVision LT2452p.

Laptop

Lenovo G510 – i5 4210M, 8GB RAM, karta zintegrowana, Windows 10 + Linux Mint (dualboot). 
Laptop służy mi do zabawy z Linuxem i jak gdzieś muszę wyjść. 
Niestety, ma od nowości spieprzone Wi-Fi – nie łapie zasięgu. Na szczęście cały czas jest podpięta karta zewnętrzna USB.